Kursy na prawo jazdy

Dobra auto szkoła powinna posiadać następujące cechy: być przyjazna kierowcy adeptowi nauki jazdy, posiadać doświadczoną kadrę, dobrze utrzymany park samochodów, i wyposażony park maszynowy. Pamiętam moje podejście do prawa jazdy i muszę powiedzieć, że nie wspominam go za dobrze. Samochody były stare i prowadzenie przez młodego kierowcę takiego wiekowego już auta, jak stary Ford Sierra niespecjalnie przyczyniało się do zwiększenia moich umiejętności, a co gorsza bezpieczna jazda takim starym i trudnym w prowadzeniu samochodem była fikcją. Doskonalenie jazdy powinno odbywac się wyłącznie na nowych, sprawnych samochodach, tak żeby szkolony kierowca mógł czuc się bezpiecznie. Z drugiej strony, nie było też tak źle, bo prowadzący kurs szkoleniowiec był doświadczony i znakomicie potrafił wyjaśniać meandry prowadzenia samochodu. Z tego powodu należy podkreślić, że dobry instruktor wpływa bardzo pozytywnie na kurs nauki jazdy u początkującego kierowcy. Auto szkoła powinna więc inwestować zarówno w sprawdzoną i profesjonalną kadrę, jak również w samochody. Innym ważnym elementem są kursy teoretyczne. Każdy kto przeszedł taki kurs wie, że są to najczęściej nudne wykłady, na których lektor opowiada mało interesujące, choć ważne rzeczy. W moim przypadku było jednak lepiej: z części teoretycznej której słuchałam z zainteresowaniem, dowiedziałam się na czym polega bezpieczna jazda w mieście. Auto szkoła w której kończyłam kurs prawa jazdy, reprezentowała więc ogólnie wysoki poziom i odbywające się w niej doskonalenie jazdy powinno się oceniać wysoko. Mniej szczęścia miały moje koleżanki, które wybrały ofertę nieco tańszą, ale jak się okazało, o wiele gorszą. Samochody nie tylko były stare, ale instruktorzy byli kompletnie niekompetentni, źle przygotowując swoich kursantów do egzaminu. Moja koleżanka podchodziła wiele razy do egzaminu z jazdy, zdając go dopiero za piątym razem. Na kursach nie zdołała jednak poznać, co tak naprawdę znaczy bezpieczna jazda, dlatego, choć nigdy się do tego nie przyznałam, teraz przechodząc przez przejście dla pieszych koło jej domu, nerwowo rozglądam się na boki, patrząc czy ona przypadkiem nie jedzie.

Link do tego artykułu: