Nieruchomości: Leszno i Poznań

Rynek nieruchomości jakiś czas temu przeżywał prawdziwy boom. Jak kupowałam mieszkanie w Poznaniu na moje nieszczęście ceny były mega wysokie. Ale gdzieś mieszkać trzeba. Pod mostem albo drzewem namiotu nie rozłożę. Latem może fajny biwak by z tego wyszedł. Ale za to zimą? Brrrr…. Okropność. Agencje nieruchomości (ponieważ mieszkam w Wielkopolsce skupimy się na takich miastach jak Poznań czy Leszno) zarabiają jak nigdy dotąd. Prowizja liczona od wynegocjowanej ceny mieszkania to jakieś 3%. Więc na przykład od 320 tysięcy złotych (tyle przyszło mi zapłacić) agencja zarobiła na czysto dziewięć tysięcy sześćset złotych. Nieźle. A takich osiołków jak ja, którzy kupują mieszkania (Poznań, Leszno) w największym boomie jest dużo więcej. Nieruchomości poza Poznaniem (dla przykładu weźmy Leszno) są nieco tańsze. Zawsze nawet tysiąc złotych robi różnicę.
No, ale we własnym mieszkaniu żyje się o wiele lepiej niż na wynajmowanym. Po pierwsze jest taniej. Po drugie jak to mówią „wolność Tomku w swoim domku”. Dlatego agencje nieruchomości (na przykład Leszno) reklamują się jak mogą. Mieszkania (w takich miastach jak Poznań czy Leszno) sprzedają się jak świeże bułeczki. Podobno społeczeństwo się wzbogaca. Hmmmmmmm…………Zatem nieruchomości (Leszno, Poznań) to świetny interes. Wartość mieszkania mojej siostry w ciągu pięciu lat wzrosła trzykrotnie. Żadne obligacje nie dają takich zysków.
A jak wyglądają sprawy w nieruchomościach za granicą? Pewnie podobnie. Ja tam wiem jedno. Przeciętnego Polaka nie stać na zakup nieruchomości w Europie (nawet przy pośrednictwie oferowanym przez polskie agencje nieruchomości „Leszno” i inne). No bo niby z czego zaoszczędzić? Mieszkania (Leszno i cała Wielkopolska) są drogie i w Polsce, a pensje nie rosną aż tak bardzo. W Europie można zarobić więcej, ale też i wydatki większe. Zatem koło się zamyka. Może by zacząć jakieś nielegalne interesy? Na rynku nieruchomości (Leszno itp.) pełno oszustów. No ale chyba ryzyko jest zbyt duże. Ja tam nie umiem oszukiwać. Za bardzo się boję. Zresztą swoje mieszkanie już mam, więc nie muszę ryzykować. Życzę wszystkim takiej wygody.

Link do tego artykułu: