Obozy żeglarskie w hotelu na Mazurach

Zastanawialiśmy się z żoną co zrobić żeby choć trochę tegorocznego urlopu spędzić razem z naszymi dorastającymi dziećmi. O dziwo nadal miały na to ochotę. Obydwoje wybierali się na obozy żeglarskie na Mazury. Były w tym samym terminie, ale w różnych miejscach. Bardzo długo szukali czegoś odpowiedniego dla siebie. Zależało im aby poznać nowe miejsce. Chcieli ponadto żeby te obozy żeglarskie pasowały również im znajomym, z którymi pływali. Co oczywiście przy większej ilości osób już nie było takie proste. Koniecznie chcieli jechać na Mazury, bo podobno tam są najlepsze obozy żeglarskie. Skoro tak twierdzą. Zaczęliśmy zastanawiać się z żoną jak by tu do nich dołączyć. Pomysł wyjazdu na Mazury brzmiał ciekawie. Trzeba było znaleźć jakiś hotel. Mazury na szczęście obfitują w ten typ noclegów, więc nie było problemu żeby coś znaleźć. Problemem było co wybrać i przede wszystkim gdzie. Zaczęliśmy się zastanawiać, czy kryterium wyboru nie będzie hotel. Mazury są regionem, którego nie znamy, więc właściwie mogliśmy pojechać wszędzie. Przynajmniej na czas, gdy dzieci będą pływać, bo potem pewnie pojedziemy do Mrągowa na Piknik country. Tam już dawno znaleźliśmy hotel. Mazury jednak to nie tylko Mrągowo, więc nasze poszukiwania trwały dalej. Myśleliśmy, że nasze dzieci coś nam podpowiedzą, ale nie umiały tego zrobić. W pewnym momencie syn przypomniał sobie, że ciekawy mógłby być Pisz. Tylko, czy tam będzie hotel? Pisz okazał się miejscowością zamieszkaną przez ok. 20 tys. ludzi, więc nie jest za duży. Nam to nie przeszkadzało. Dla nas ważne było by mieć dobre miejsce do noclegu. Łatwo znaleźliśmy odpowiedni hotel. Pisz poza noclegiem oferował piękne tereny do zwiedzania, blisko było do jeziora Śniardwy. Intrygowała również Puszcza Piska. Zaczęliśmy nawet zastanawiać się, czy nie zabrać rowerów, ale okazało się, że wypożyczenie takowych oferował nasz hotel. Pisz wydawał się więc idealną bazą wypadową do wypraw. Nie mogliśmy się doczekać naszego urlopu.

Link do tego artykułu: