Ogrodzeniowa siatka i panele

Za siódmą górą i za siódmą rzeka gdzie sny się zamienia na pejzaże, mieszkał mistrz złota rączka. Potrafił wykonać każde zlecenie i spełnić najbardziej wyszukane pragnienia swoich klientów. Śmieszne było to, że sam mieszkał w rozpadającym się domu. Widocznie nie maił czasu pracować dla siebie. Każdy kto odwiedzał mistrza dziwił się temu zjawisku. Blisko domu mistrza stała największa na świecie hala, w której przechowywał swoje wyroby. Najwięcej miejsca w tej hali zajmowały ogrodzenia drewniane płoty i panele ogrodzeniowe. Mistrz wykonał je w wolnym czasie, ale do tej pory nie zjawił się nikt, kto by chciał je kupić. Pewnego dnia do chatki za siódmą górą i za siódmą rzeka gdzie sny się zamienia na pejzaże zawitał kolejny klient. Chciał kupić ogrodzenia drewniane i panele ogrodzeniowe drewniane do swojego ogrodu. Mistrz pokazał mu swoje zapasy, ale klient nie był tym zainteresowany. Stwierdził, że nie wie jak długo te wyroby leżą w hali i być może nie nadają się już do użytku. Mistrz musiał zrobić nowe. Trafił się mu kapryśny klient. Mistrz zrobił najlepiej jak tylko umiał nowiuteńkie ogrodzenia drewniane i panele ogrodzeniowe. Klient był zadowolony, choć narzekał co do ceny. Jeszcze tego samego dnia do chatki za siódmą górą i za siódmą rzeka gdzie sny się zamienia na pejzaże przyszła starsza kobieta. Powiedziała, że interesuje ją siatka ogrodzeniowa zrobiona z grubego druta i pokazała rodzaj splotu. Mistrz przyjął zlecenie, ale pomyślał w duchu dlaczego ta siatka ogrodzeniowa musi mieć akurat taki splot? Męczył się długo, bo z takim grubym drutem ciężko było uzyskać wymagany wzór. Kiedy ponownie przyszła stara kobieta, siatka ogrodzeniowa z drutu była prawie gotowa. Brakowało jeszcze 2 metrów siatki. Kobieta widziała jak ciężko było mistrzowi pracować z tak grubym drutem i trudnym splotem i w nagrodę zapłaciła mu więcej, przepraszając za kłopot. Mistrzowi mijał dzień po dniu na ciężkiej pracy, ale kochał to i nigdy nie narzekał na swój los.

Link do tego artykułu: