Ośrodek narciarski

Kończy się zima i tym samym nadchodzi martwy sezon dla ośrodków narciarskich. Gdy topnieje śnieg to przestaje działać którykolwiek wyciąg narciarski. Ludzie mogą co najwyżej spacerować po stokach, ale o jeździe nie może być już mowy. Stacja narciarska zostaje więc zamknięta aż do przyszłego sezonu, kiedy to znów stadnie śnieg, a tysiące narciarzy przybędzie na stoki szlifować zjazdy ze szczytów. Na szczęście idzie wiosna. Teraz każdy ośrodek narciarski przekształca się w hotel dla turystów, którzy wolą chodzić po górach i lasach. Zamiast na ośnieżone stoki, ośrodki muszą teraz postawić na dobrą kuchnię i ciekawe atrakcje. Nie brakuje osób, które chętnie wyjeżdżają latem w góry. Bo nawet wtedy wyciąg narciarski, oczywiście nie orczykowy, może posłużyć turystom. Np. na Szrenicę w Szklarskiej Porębie można wjechać także latem. Dzięki temu w jeden dzień można znaleźć się na szczycie i wrócić do ośrodka. Tak więc choć latem stacja narciarska na nic się nie zdaje, wyciąg narciarski już tak. Ośrodek narciarski znów zimą rozkwitnie, gdy biały puch pokryje stoki. Wtedy przyjadą rządni przygód narciarze, stacja narciarska będzie działać przez cały dzień, a zjazdy będą odbywać się nawet nocą, gdy stok oświetlają jedynie pochodnie. Wygląda to bardzo urokliwie i nabiera niezwykłego klimatu. Po zjeździe można napić się grzanego wina i rozgrzać przy kominku. Nic dziwnego, że w góry często jeździ się parami, by noce spędzać wspólnie w tym urokliwym miejscu. Dzień sportowy, wieczór relaksujący. To może postawić na nogi i sprawić, że życie nabiera sensu, staje się piękniejsze i przyjemniejsze. W górach zapomina się o problemach, nie istnieją kłopoty, wszystko jest możliwe. Każdy ośrodek narciarski reklamuje się właśnie w ten sposób – u nas odpoczniesz, zrelaksujesz się, nabierzesz chęci do życia. Ach. Jak tu nie spróbować. Fakt, zima jest zimna, śnieg jest mokry i ciągle leci z nosa. Ale czym jest to wszystko, gdy szusuje się w dół ze stoku.

Link do tego artykułu: