Profesjonalna Technologia wykonania krzesła.

Mam ośmioletniego syna, który uczęszcza do szkoły podstawowej. Pani nauczycielka zadała mu ostatnio napisanie wypracowania, w którym musi użyć słowa: krzesła biurowe, fotele, meble, Kraków. Chciałem pomóc mojemu synkowi w odrabianiu zadania domowego. Postanowiłem że powiem mu kilka słów o Krakowie, meblach i tak dalej. Opowiedziałem mu historie powstania grodu Kraka, słuchał z dużym zainteresowaniem. Później opowiedziałem Krzysiowi, tak ma na imię mój syn, jak wyglądały najdziwniejsze krzesła biurowe i materace z miasta Kraków jakie w życiu widziałem i gdzie się one znajdowały. Często bywam w muzeach więc mam styczność z nowoczesną sztuką, która dość często wykorzystuje meble. Kraków zapadał już w sen gdy skończyłem opowiadać, mój Krzyś również, na szczęście wypracowanie miał napisać na przyszły tydzień. Postanowiłem już nie zaśmiecać umysłu syna moimi przemówieniami na temat mebli. Krzysztof dwa dni później wziął się do pracy. Musze przyznać że dużo czasu spędził nad swoją pracą domową. Gotowe wypracowanie przyniósł mojej żonie do sprawdzenia, ona jest polonistką. Krysia przeczytał prace syna i poprosiła o by wrócił do swojego pokoju bo ona musi porozmawiać z tatusiem. Krzyś poszedł, a ja słuchałem oskarżeń żony, że opowiadam naszemu dziecku jakieś niestworzone historie. Chciałem jej powiedzieć o czym opowiadałem synowi ale ona tylko położyła kartkę na stole i poszła do pokoju dziecięcego. Przeczytałem wypracowanie mojego pierworodnego. Byłem odrobinę zdumiony. Rzeczywiście moje opowieści nie przyniosły nic dobrego, pomyślałem że na rozmowy tego typu zaczekam aż będzie Krzyś skończy piętnaście lat. Opowiadanie syna było opisem wyglądu komnaty Kraka znajdującej się w pieczarze pod Wawelem. Krak miał w niej druciane, wysokie materace Kraków, gumowe krzesła biurowe i stół przy którym aby zjeść trzeba było kucać, miał tez inne ciekawe meble kuchenne Tepi. Kraków miał jednak szczęście, że opowiadanie mojego dziecka nie było prawdą historyczna.

Link do tego artykułu: