W końcu, dostałem swoją wymarzoną pracę. Pewnie na początku będę tylko parzył kawę, albo podawał ciasteczka, no ale zawsze coś. Jestem magistrem i wiem czym jest projektowanie wnętrz. Naprawdę interesuje mnie ta dziedzina. I po wielu próbach dostałem prace w biurze, do którego zadań należy projektowanie wnętrz i wyposażenie biura. Nasza filia analizuje do tego wykładziny biurowe. No ale cóż więcej powiedzieć, to chyba najlepsze miejsce do pracy dla mnie. Projektowanie wnętrz pokoi to moje marzenie od małego. Sam sobie zaprojektowałem pokój w wieku 8 lat, a ojcu wykonałem projektowanie biura, zupełnie za darmo, gdy miałem lat 13. I był zadowolony, więc muszę być naprawdę niezły. No a teraz pracuje w miejscu, dla którego wyposażenie biura to chleb powszedni. Super. Dodatkowo jeszcze te wykładziny biurowe, w których robiłem specjalizację na studiach. Po prostu cudownie. Nie mogę się doczekać pierwszego prawdziwego zadania dla mnie. Pewnie to będzie jakieś łatwe wyposażenie biura, bądź też współpraca ze starszym stażem kolegą, ale nie przeszkadza mi to. Ważne, żebym coś robił, a nie tylko siedział w biurze i czasem podawał kawę. Coś takiego zupełnie mnie nie interesuje. W najbliższy poniedziałek idę do tej pracy, ciekawe jak zostanę tam przyjęty. Owacji z pewnością nie będzie, ale jakiś uśmiech od współpracowników by się przydał. No nic, zobaczymy ja to wyjdzie. A jak się uda, to będę współpracował z filią, gdzie wykładziny biurowe są tematem pracy. A tam już popłynę. Jak wspomniałem, na studiach robiłem specjalizację z wykładzin, i nie mają one przede mną właściwie tajemnic. Musze się tylko postarać, by wypaść w pracy dobrze. A to już połowa sukcesu. Jeden albo dwa dobre projekty i będę czuł się naprawdę nieźle. Może nawet zyskam uznanie współpracowników. Zobaczymy, liczę na najlepsze, chociaż wiem, że mogę się przejechać na takich marzeniach. To nic, ta praca to moje marzenie, i nic ani nikt mi go nie zniszczy.
Projektowanie wnętrz
Link do tego artykułu: